Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 kwietnia 2014

Z cyklu: Dialogi

- Co to jest samotność?
- Samotność to jest mgła, przez którą nie widzisz nic.
- Czy ta mgła kiedyś opada ?
- Mgła jest Twoim życzeniem, więc wystarczy zmienić życzenie.
- Więc życzę sobie samotności?
- Tak. Jeśli nie robisz nic, by to zmienić, widocznie tego sobie życzysz.

 - Co to jest cierpienie?
- Cierpienie jest wtedy, gdy uświadomisz sobie swoją samotność.
- Nie za bardzo rozumiem, przecież ludzie cierpią z różnych powodów np. z utraty, bólu, śmierci. Co ma do tego samotność? 
- Jeśli cierpisz, znaczy że czujesz się samotny, wtedy odczuwasz ból i stratę, ale tak naprawdę nigdy nie jesteś sam. Jeśli sobie to uświadomisz, przestajesz cierpieć.
- Jeśli uważasz, że nie jestem sam, to kto ze mną jest?
- Wszystko, bo Ty jesteś Wszystkim.

- Co to jest Miłość? Czy w ogóle istnieje? 
- Miłość to Wszystko co istnieje, jest we Wszystkim, a Wszystko Jest Miłością.
- Nie zgadzam się. Skoro wszystko jest Miłością, to dlaczego jest tyle złych ludzi, tyle wojen i cierpienia?
- Nie istnieją źli ludzie. Istnieje tylko Świadomość. Pełna świadomość wyboru. Nie wszyscy są tego świadomi. Wyobraź sobie np. Mrówki, które zakładają kolonie. Każda ma świadomość swojego istnienia. Każda może robić to, co jej się podoba, każda ma w sobie wolę istnienia, ale tak naprawdę są jednym organizmem, jedną wspólną Świadomością. Ludzie prowadzą wojny, bo są nieświadomi, że ta druga osoba nie istnieje.
- Jak to nie istnieje? 
- Druga osoba to Ty w innym wydaniu.

środa, 19 lutego 2014

Podróż w czasie

Napisałem ostatnio nową Foszkę dla dzieci, której to pisanie wywołuje we mnie zawsze wielką radość i miałem ją wczoraj opublikować na swoim blogu. Jednak po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie jeszcze nie potrafię ochłonąć z tych emocji, by przejść do porządku dziennego.

Nigdy bym się nie spodziewał, że taki będzie scenariusz wydarzeń. 
Gotuje się we mnie krew na samą myśl, że Prezydent demokratycznego państwa ośmielił się użyć milicji do stłumienia niezadowolonego Narodu. 
Nie wierzyłem, że może być użyta ostra amunicja. Pomyślałem, że przecież nikt nie jest tak głupi, żeby strzelać do swoich braci, że nikt nie jest tak głupi by powtarzać niewybaczalne błędy historyczne szalonych przywódców.
Pamiętamy historię Slobodana Milosevicia z byłej Jugosławii, pamiętamy Saddama Husajna i to, co się stało z Kurdami w Iraku, czy choćby z historii najnowszej Syrię i rzeź tysięcy cywilów dokonana gazem bojowym. Żeby daleko się nie zapędzać, pamiętamy też własną historię…

Coś jeszcze pamiętam z ’81 roku z grudnia. Miałem wtedy 4 lata i mieszkałem wtedy w Warszawie przy ul. Foksal przy Nowym Świecie. 
Wracałem z mamą z cukierni, gdy nagle ulicą od strony Zamku Królewskiego w stronę Domu Partii, zaczęły jechać opancerzone wozy wojskowe i czołgi, gdy milicyjne sikawki przeganiały tłumy ludzi z ulicy, a powietrze szczypało w oczy od gazu. Pamiętam brutalność milicji i nie rozumiałem wtedy, co się właśnie dzieje. Schowaliśmy się w jakimś sklepie mięsnym pod ladą, a mama zakryła mi oczy bym nie oglądał ulicy pełnej krwi i przemocy. 
Wszystko to nagle stanęło mi wczoraj przed oczami, gdy włączyłem telewizor, by zobaczyć, co się dzieje na świecie.

I jeszcze…

Nie mogę uwierzyć, czytając rosyjskie wiadomości na temat tych wydarzeń. Zupełnie jakby się czytało Trybunę Ludu.

Wszystko to jest, jak podróż w czasie.


Mam tylko nadzieję, że na Ukrainie wszystko szybko skończy się na drodze pokojowej, a Wielki Brat zrozumie że Związku Radzieckiego w dobie tak dobrego przepływu informacji nigdy nie uda się odbudować .  

wtorek, 30 kwietnia 2013

Zbrodnia Ikara


Kiedy jesteś w pustce otacza Cię jedynie mgła, nie widzisz nic. Potem zaczynasz widzieć innych ludzi, mgła się unosi, światło dociera do każdej części Ciebie, rozlewasz światło na innych, stajesz się światłem dla innych, rodzisz się jak wszechświat, jak wielki wybuch. Stajesz się wszystkim. Nagle widzisz pojedyncze słońce, stajesz się życiem, biegniesz, śpiewasz, chcesz dać cały wszechświat wszystko co masz. Słońce spala ....zostajesz znowu w pustce...a dookoła nic tylko mgła.
To jak studnia bez dna – wołasz a tam tylko echo

Zbrodnia Ikara

zbliżyłem się do Słońca
a ostrzegało
wypaliło oczy
Upadłem
a teraz ?
jak skulony piesek pod ścianą
przygarnij pieska

Czy zbrodnią Ikara była miłość do Słońca? Czy raczej egoizm?
A może ambicja ?
Czy Słonce było warte aż takiego poświęcenia?
Człowiek osiąga pewien pułap w swoim życiu i albo stoi w miejscu a  życie i tak płynie pod jego nogami, albo rusza z miejsca szukając wyższych celów.
Załóżmy że wyższym celem jest Słońce. Czy osiągnięcie gwiazdy jest możliwe?
A jeśli już się osiągnie i nie spali, czy gwiazdy i tak w końcu nie zgasną ?
To się nazywa – „Postęp”, czyli osiąganie kolejnych pułapów do osiągnięcia celu.
Dlaczego zatem tak wielu ludziom się to nie udaje, poświęcają siebie, swoje życia dla postępu, a potem gasną i nikt nawet nie zauważy że istnieli, oprócz tych co przychodzą po nich?
To samo można powiedzieć o Miłości. Spotykamy osobę, która wydaje się być Słońcem, rozjaśnia nasze mroki, lecz im bardziej się zbliżamy to Słońce się wypala, czujemy się samotni, mimo że nie jesteśmy sami.
Ambicja, Egoizm, czy Miłość? A może wszystkie razem?
Czy ludzie postępu kierują się tymi uczuciami?
A gdzie Wiara i Nadzieja, czy te cnoty są dzisiaj przestarzałe, by je pomieścić w rozumie?
Można by  zadawać pytania w nieskończoność.
Jednak nie jest zbrodnią pytać, nie jest zbrodnią wychylać się przed szereg i zdobywać więcej. Więcej marzyć, więcej podróżować, osiągać szczyty.
Podróże do naszego Słońca mają różne wymiary na wielu płaszczyznach.
Wielowymiarowość lotu jest częścią życia.
Nie ważne gdzie jest Twoje Słońce, włącz ambicję, egoizm, poczuj ten miłosny wiatr i leć.

niedziela, 31 marca 2013

Pogoda


Właśnie wróciliśmy z żoną od moich rodziców. Warszawa cała zasypana  śniegiem, a pługopiaskarek nie ma.
Wyszedłem do samochodu i nawet nie mogłem odśnieżyć, bo co zgarnąłem jedną stronę i wziąłem się za drugą, to znowu wszystko zasypane.
W takich warunkach to jazda ekstremalna. Cały czas trzeba jechać max 20-30km/h i uważać na zakrętach.
Jutro 1 kwietnia czyli prima aprilis i muszę przyznać, że pogoda zrobiła nam niezły kawał na święta wielkanocneJ   
Podejrzewam, że w tym roku ceny żywności nieźle podskoczą w górę, przez te zmiany.
Mamy małą działeczkę na którą jeździmy sobie w sezonie. Do tej pory wszystko jest przykryte agro-włókniną, by nie zmarzło, ale przecież to jest pora na Krokusy, Tulipany – wszystko powinno już kiełkować. I co?
W marcu przecież normalnie już Dereń kwitnie na żółto. Pewnie teraz wszystko pomarznie…Naukowcy raz mówią o ociepleniu globalnym, jeszcze inni z kolei o oziębieniu klimatu. Nie wiem komu wierzyć, ale chyba coś się zmienia na całym naszym globie.

sobota, 30 marca 2013

Wojna ?


Coraz bardziej niepokoi mnie sytuacja na półwyspie koreańskim.
Takie przepychanki pomiędzy Ameryką, a Koreą Północną, tylko zaostrzają konflikt, dlaczego nie potrafią utrzymać dialogu? To niebezpieczna sprawa, bo przecież Korea Północna ma wielkiego Sojusznika – Chiny.
Jak umarł poprzedni Kim i przejął władzę jego syn, pomyślałem – wreszcie unormują się stosunki międzypaństwowe, że Korea się otworzy na świat.
Przecież tyle mówili o tym młodym Kimie, że ukończył jakieś szkoły w Europie, że kocha Disneya i Hollywood.
Wydawało się, że to człowiek wykształcony, otwarty na inność. Potem, gdy zaczęły się pierwsze prowokacje wojskowe, pomyślałem, że może to Partia rządzi i młody nie ma nic do powiedzenia. Teraz już sam nie wiem. Podobno się wypowiadał, że nadszedł czas by pokazać siłę.
W takiej sytuacji zachowuje się jak gówniarz bawiący się w wojnę z kolegami.
Nikt nie chce tej wojny, bo to by oznaczało III wojnę światową. Wojna zawsze jest zła jaka by nie była i gdziekolwiek by nie wybuchła, bo giną i cierpią ludzie.
Mam nadzieję, że wrócą do rozmów i zakończy się ta przepychanka…